Kac Wawa

Przekąski u Romana

Roman to podobno najlepszy i najbardziej sympatyczny barman w całej Warszawie. Dał się poznać w popularnych „Zakąskach Przekąskach” a od niedawna prowadzi swoje bistro. To „Przekąski u Romana”, bar, który znajdziemy przy ulicy Ludnej 2.

Co zjemy?

Roman zaprasza do siebie 7 dni w tygodniu, przez całą dobę. Pierwsi goście zjedzą tu smaczne i obfite śniadanie, kolejni zawitają na lunch. W „Przekąskach u Romana” serwowane są też obiady i kolacje i rzecz jasna, przekąski do biesiad zakrapianych alkoholem.

W menu znaleźć można dania typowo polskie, tradycyjne. Nie znajdziemy tu wyszukanych potraw, za to smaki starej Warszawy. To między innymi tatar, rożek z szynki z sałatką warzywną, śledź w śmietanie, twarożek, sadzone jaja, pierogi z różnym farszem czy nóżki w galarecie.

Dwudaniowy zestaw obiadowy stanowi zawsze domowa zupa i drugie danie. Do tego zamawiać można owocowy kompot albo oranżadę. Jedzenie jest zawsze smaczne i świeże. Sam Pan Roman zyskał już zaufanie Warszawiaków. Na przekąski przychodzą tu studenci, robotnicy, urzędnicy, prezesi szanowanych spółek czy ambasadorzy. Wszyscy odnajdują tu wyjątkowy klimat i niepowtarzalne smaki „jak u mamy”.

Czego się napijemy?

Pan Roman serwuje w swoim lokalu alkohole. Wódka jest tu zawsze odpowiednio schłodzona a piwo ma właściwą ilość pianki. Do tego lampka wina, koniak, gin, whisky i kilka rodzajów niewyszukanych drinków. Prostota i sprawdzone smaki to chyba najlepsza recepta właściciela, dzięki której zawsze przybywają tu tłumy.

Ile wydamy?

„Przekąski u Romana” to bistro, w którym nie znajdziemy wykwintnych dań. Na talerzach lądują tu zaś smaki dobrze nam znane, rodzimej, tradycyjnej kuchni.

Gości lokalu cieszą niskie ceny. Za zestaw śniadaniowy zapłacić trzeba jedynie 9 złotych, dwudaniowy obiad to wydatek rzędu 16 złotych.

Piwo z 0,5 litrowym kuflu kosztuje 6 złotych a 50 ml zimnej wódki 5 złotych. Wszystkie zakąski do alkoholu są w cenie 9 złotych.

Dwie osoby zapłacą tu średnio 40 złotych – za jedzenie i alkohol.

Pan Roman – legenda kelnerskiego fachu

Opisując „Przekąski u Romana” nie sposób nie wspomnieć o właścicielu tego lokalu. Pan Roman zasłynął już kilka lat temu, kiedy pracował w „Zakąskach Przekąskach” naprzeciwko Hotelu Bristol. To właśnie tam został okrzyknięty najlepszym kelnerem w mieście. Zawsze miły, uśmiechnięty, sumienny, komunikatywny. Nigdy nie podał nieświeżego obiadu ani ciepłej wódki.

Po zamknięciu bistro, Pan Roman zdecydował się otworzyć własny lokal. Dzięki temu ludzie znowu mogą spędzać czas w jego towarzystwie. A trzeba przyznać, że jest to czas spędzony nader przyjemnie. Pan Roman zagada, opowie śmieszną anegdotkę, pocieszy kiedy trzeba, uściśnie dłoń.

Trzeba też przyznać, że oprócz tego, iż Pan Roman potrafi stworzyć wyjątkowy klimat lokalu i sprawić, że bistro ma po prostu duszę, to jako kelner cieszy się też odpowiednim wykształceniem i ogromnym doświadczeniem. Ukończył szkołę gastronomiczną, przez lata pracował w warszawskich hotelach jako kierownik baru. Doskonale więc zdaje sobie sprawę, jakie są potrzeby gości, którzy pukają do baru i chociażby małymi gestami stara się im sprostać.

https://www.facebook.com/ludna2/

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *